Niebyt

Zamarzłem. Gdzieś i jakiś czas temu po prostu mi się odechciało. Nikt tu już pewnie nie zagląda, poza fanatycznymi satanistami, ale mimo wszystko stwierdzilem, że muszę po prostu coś napisać. Odmarzam odwrotnie porporcjonalnie do Rosji w ‘Lodzie’ Dukaja, ale nie znaczy to, że odmarznę na dobre i zacznę pisać codziennie, lub choćby raz na tydzień. Nie będę obiecywać, bo sam sobie czasami tych obietnic dotrzymać nie potrafię, aczkolwiek będę się starać. Postanawiam postanowienie przednoworoczne:

W wolne dni zająć się czymś kreatywnym i/lub pożytecznym – sprzątaniem, ukulturalnianiem się, spędzaniem czasu z ludźmi, uczeniem się.

Mam nadzieję, że uda mi się to postanowienie uskuteczniać, a jesli ktoś chce mi dopomóc w ulepszaniu samego mnie to proszę mi przypominać w wolnych chwilach o tym, że mialem stać się lepszym człowiekiem. Jeśli to nie działa – dać mi w pysk i nakrzyczeć. Pozwalam – dla mojego własnego dobra, a także dla dobra ludzkości. A nuż jakaś cząstka mnie nauczy się i będzie możliwa do polubienia czy pokochania, bo póki co to nie wiem czy potrafię polubić samego siebie. A bardzo bym chciał. Postanowienie drugie:

Wrócić do sennika.

Sennik był swego czasu dla mnie odskocznią od rzeczywistości. Dzięki niemu moja rzeczywistość trochę się ułożyła. Mój wyimaginowany świat dzialał tylko nocą i porankami, dnie pozostawiając światowi realnemu. Bez sennika znów wszystko mi się przeplata i sam nie wiem czy takiego mnie można akceptować lubić czy kochać.

Brakuje mi uczucia skierowanego w moją stronę. Tak mało a tak wiele.

Muzyki nie będzie gdyż moje źródło plików przestało działać. Będę w wolnej chwili musiał znaleźć jakieś nowe źródło dofinansowania mojego bloga o różne melodie. Mam już wstępny pomysł, ale zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce. Aha – starsze pliki audio również, w większości, nie działają. Chyba będę musiał powiększyć przestrzeń i poedytować wszystko co stare. Makabra.

  • Trackback are closed
  • Komentarze (3)
    • Ola
    • Grudzień 2nd, 2010

    Snieg na wordpressie. Swieta ida!!
    Ha! Moge Cie bic?? Nauczylam sie dawac w pysk. oczywiscie tylko jak ktos porposi, ale potem maja pretensje ze to boli. i jak zrozumeic facetow?! krzyczec nadal nie umiem, wiecpozostaje bicie.

    Pisz sennik. Pamietam jak to na Ciebie dzialalo, Twoj wlasny swiat, gdzie nikt nie mial wstepu. A jak mial tona bardzo dziwnych zasadach. Kazdy potrzebuje takiej swojej malej odskoczni tylko dla siebie. Najlepiej wspominam sennik w zeszycie, zanim przeppisywales to na komputer. to bylo takie Twoje. nie pozwalales tam zaglada nawet :)

    Wracaj do zycia. Popatrz dookola. Ludzi na Ciebie czekaja. Juz i tak slyszalam o Twoim powrocie. Czyli odmarzasz, good for you. Zycie wraca do normy.

    See ya!

    • rdk
    • Grudzień 4th, 2010

    *bam! bash! trach! trzask!*, etc.

    dawaj, dawaj, fajnie się czytało

    • Julia
    • Grudzień 5th, 2010

    Widac musialam utknac w pociagu, zeby w koncu przeczytac te notke.
    To niezwykle widziec jak konkretnie w slowa potrafisz ujac swoje proby odmarzniecia. Oczywisnie kibicuje. Bic nie umiem, ale moge przypominac. Planowanie sobie tygodnia pomaga realizowac rzeczy zwiazane z rozwijaniem siebie, zdobywanie exp.
    Kurde, niech ten pociag ruszy z tej zaspy! ;)

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.