
“- Daj spokój z kartami – zaproponował Yo-less. – Bo jak się moja mamuśka dowie, to dostanie szału.
- Znowu? – Johnny średnio się zdziwił. – A tym razem dlaczego?
- Bo karty to musowo czarna magia – mruknął ponuro “Baron” Yo-less głosem swojej mamuśki.
Ktoś włączył magnetofon i zaczął tańczyć.
Karty, gry czy heavy metal to nie czarna magia czy siły ciemności. Prawdziwe siły ciemności nie są czarne – są szare jak pan Grimm. Wysysają z życia cały kolor, zmieniają miasto, na przykład Blackbury, w atrapę pełną plastiku, nikomu niepotrzebnych wieżowców i budzących strach ulic. Zmarli są pełni życia w porównaniu z egzystującymi w takim mieście ludźmi. Wszyscy stają się szarzy i zmieniają w numerki, a potem ktoś gdzieś zabiera się do podliczania.“
- Terry Pratchett, Johnny i zmarli
Zamieszczony w: cytaty
Mów co chcesz, ale zmieniasz swój blog na mój.
Przyznaję, ale przestań się pode mnie podszywać.
Lasta też Ci odrobinę sponiewierałam. Nie trzeba było wyjeżdżać.
Btw, to wygląda jakbym miała rozdwojenie jaźni. :D