Posted on 10.05.2009 by Mat
BAJKI
Pomnę dzieciństwa sny niewysłowne,
Baśń lat minionych wstaje jak żywa,
Bajki czarowne, bajki cudowne,
Opowiadała mi niania siwa:
O złotym smoku, śpiącej królewnie,
O tym, jak walczył rycerzy huf,
A gdy kończyła, płakałem rzewnie,
Prosząc: “Nianiusiu, ach, dalej mów!
Mów dalej, o nianiu, mów jeszcze,
Aż usnę i dalej śnić będę,
Niech we śnie spokojnym wypieszczę
Złocistą, tajemną legendę!
Złóż z czartów wzorzystą mozaikę,
Niech przyjdą rycerze tu [...]
Zamieszczony w: wiersz | Zostaw Komentarz »
Posted on 09.05.2009 by Mat
PIEŚŃ MIŁOSNA LENIWEGO
Łazić, trudzić się, szukać… Nie głupim!
Byłoby to wbrew mojej naturze…
I po drodze bym pewno się upił,
Zawieruszył się… z inną… na dłużej…
Potem co? Wszystko na mnie się skrupi,
Będą gniewy, histerie i burze:
Wobec czego (tj. powyższego)
Proszę, niech sobie Pani kupi
Sama ,, ,, ,, ,,
Najpiękniejszą w Warszawie różę!
Zamieszczony w: wiersz | 1 komentarz »
Posted on 08.05.2009 by Mat
LIST DO PEWNEJ PARYŻANKI
Chętnie bym z Panią pochodził
Po wiosennym Panamie,
Odrodziłby mnie, odmłodził
Pierwszy paryski kamień.
Chętnie bym z Panią postał
Przy byle wystawie modnej,
Szczęśliwy, że mi los dał
Znów stać na nogach swobodnie.
Chętnie bym z Panią posiedział
gdzieś w knajpce na bulmiszku,
Wypiłbym kilka kieliszków…
Czego? Już ja bym wiedział.
Chętnie bym z Panią pojeździł
Po elizejskich szampach,
Wieczorem, gdy się gwieździ
Złoty niebiański szampan.
I chętnie [...]
Zamieszczony w: wiersz | Zostaw Komentarz »
Posted on 07.05.2009 by Mat
LIST DO KOBIETY
Gdybym ja nie był poetą,
A pani nie była kobietą,
To znaczy: gdybym ja umiał
Bez obłąkania i szału
Dań składać pięknemu ciału
I tak gdybym się wyżył, wyszumiał;
Gdybym mógł kochać bez mitu,
Bez natchnionego zachwytu,
Bez legendarnych przydatków,
Bez wachań, wzlotów upadków,
Bez mistycznego pomostu,
Który prowadzi po prostu
Do pani (pardon!) pośladków
Gdybym opuścić mógł z tonu
I nie zaznając katuszy
Spokojnie (już bez pardonu)
Dupie [...]
Zamieszczony w: wiersz | Komentarzy: 3 »
Posted on 06.05.2009 by Mat
SPRZECZKA Z ŻONĄ
Lojalnie mówię do żony:
“Małżonko, jestem wstawiony”.
Odrzekła z pogardą: “Błazen!
Uważam, że jesteś pod gazem”.
Mówię: “Przesady nie lubię.
Przysięgam ci, że mam w czubie”.
Powiada: “Kłamiesz, kochany.
Twierdzę, że jesteś pijany”.
“Nie przeczę – mówię – żem hulał,
Lecz jam się tylko ululał”.
Odrzekła: “Łżesz, jak najęty.
Po prostu jesteś urżnięty”.
“Ja – mówię – nic nie skłamałem;
Doprawdy, pałę zalałem”.
“Kłamstwo – powiada – [...]
Zamieszczony w: wiersz | Komentarzy: 2 »
Posted on 05.05.2009 by Mat
DOM
Wybuduję tobie dom zielony,
Dom zielony, bielony, brzozowy,
Do połowy winem ocieniony,
Malowany słońcem do połowy.
A w tym leśnym, w tym drzewnym kościele
Będzie kwitnąć twoje białe żeństwo,
Tam sprawmy wesołe wesele,
Odprawimy drzewne nabożeństwo.
Ledwo błyśnie i zapadnie ranek
Rosą, miętą, ptakami, oskołą,
Rozgłaskana wyśmiejesz na ganek
I zawołasz daleko, wesoło!
Do rozpuku odśmieję się w borze
I przybiegnę zadyszany w goście,
I szeroko ramiona otworzę
Dwojgu piersi [...]
Zamieszczony w: wiersz | Zostaw Komentarz »