
Wychwalanie Wiosny miało ją jeszcze bardziej obłaskawić, aby już z nami została i w dodatku rozszerzała zasięg swojej działalności, asortyment oraz rodzaje usług. Okazuje się jednak, że kwiatolubna babeczka, prawdopodobnie, jest staromodna i żyje jeszcze w nieskomputeryzowanym świecie, a co za tym idzie – nie korzysta z internetu i takie pierdoły jak pochwały w jej kierunku na stronach internetowych do niej nie docierają. A jeśli już używa globalnej sieci przesyłu danych to pewnie dostaje więcej niepochlebnych opinii niż tych pozytywnych. Większość ludzi woli w końcu Lato od Wiosny, więc dziewczyna się zdenerwowała i pomyślała sobie “Wolicie tego gorącego skurwiela, przez którego ludzie skaczący na główkę do jeziora zostają sparaliżowani? To zostawię wam jeszcze trochę śniegu. Mnie się do pracy nie spieszy.” Rozumiem ją, ale trochę smutno, że o drugiej w nocy muszę przedzierać się w śniegu do domu. Mam przez to przemoczone buty. Niech się już zazieleni, proszę ja Wiosny!
Pogodno – Jerzy
Zamieszczony w: przerost formy nad treścią | Otagowane: internet, wiosna