
To jest taka pora roku, kiedy ptaki znów zaczynają udawać czarne plany na pościeli firmamentu, słońce coraz raźniej wychodzi zza łóżka horyzontu, żeby jak najwięcej przepracować, zaś chmury powoli się uczą, że ciepły deszcz lepszy od białego śniegu. To jest taka pora roku, że studenci po leżakowaniu na stojakach win zabierają się do pisania prac rocznych, maturzyści po roku spokoju są atakowani przez małe, wredne i bardzo rogate stresy przedmaturalne, natomiast pracownicy gastronomii zdobywają nowe długopisy, uśmiechy na ustach i możliwość spożywania czekolady oraz alkoholi wszelakich z Zieloną Wróżką produkcji Polskiej na czele.To jest taka pora roku, że nic się nie zmienia w kwestii rozumienia tego co pewne osoby piszą, pozostają bez zmienne pola pleśni na kawałkach sera i w słoikach, oraz chęci przesypiania jak największych połaci czasu.
To jest taka pora roku, że warto wybiec na ulicę w szlafroku i pełną piersią wykrzyczeć, że się nie lubi sąsiadki zza ściany, ale cała reszta jest najwspanialasza na wiosnę.
Pustki – Parzydełko
Zamieszczony w: audio, przerost formy nad treścią | Otagowane: pora, rok, wiosna
Taka pora roku, że można by zrobić libację w naszej menelni. ;)
mateuszu od juttra z ta czekolada. julka, róbmy!
Impreza będzie. Z pizzą, piwem i czekoladą. Niekoniecznie w tej kolejności.
Olu, czemu się pode mnie podszywasz?
bo ładniejszy ode mnie jestes. wolałam zeby twoje zdjecie było.
oddawać wiosnę!
Posłuchaj sobie Parzydełka. :)