
Od kiedy pamiętam, zawsze byłem zacofany w przyswajaniu informacji. O najnowszych zdarzeniach na scenie politycznej dowiaduje się dopiero z gier, w których pewien gość krzyczy, że go Niemcy biją. O tym, że gdzieś był dobry koncert czytam miesiąc później w przestarzałym magazynie. Nawet na informacje o najnowszych albumach ulubionych artystów wpadam kilka miesięcy po ich wydaniu. Trochę się z tym niekomfortowo czuję, dlatego bardzo mnie ucieszyło, kiedy przeczytałem pewnego newsa.
Od dłuższego czasu nie słuchałem ani nie słyszałem nic zarówno o Pati Yang jak i o FlyKKiller, więc bardzo mnie uradowało, że po Jaszczurce, Silent Treatment i Experiments in Violent Light Patrycja znów podzieli się swoim głosem ze słuchaczami. Nową płytą solową Pati będzie Faith, Hope & Fury. Oczywiście nie każdemu ten styl muzyczny odpowiada, a już bardzo niewielu odnajduje się w klimatyce ZabójcówMuch, ale dla mnie oba projekty są warte uwagi i czekam z niecierpliwością.
Ale to jeszcze nie koniec, bowiem przez to, że trafiłem na tę informację, moja czujność się wzmocniła i tak oto wpadłem na coś o kilkaset stopni gorętszego. Mika Urbaniak, której głos jest znany głównie z płyt Smolika, ale również z konszachtów z m.in. Gonzales Kolektiv, Mietkiem Szcześniakiem, Tatianą Okupnik, czy Liroyem, wydaje w końcu solowy album pod tytułem Closer. Jest to wiadomość na którą czekałem, i to nie tylko ja, od co najmniej roku. Wiedziałem, że to w końcu nastąpi, gdyż Mika, której mamą jest znana Urszula Dudziak, musiała pójść w końcu w ślady matki i wyjść na swoje z porządnym materiałem. Bo prawda jest taka, że Mika jest wspaniałym dodatkiem do wszystkiego, ale jednak najlepiej nadaje się na główne, soczyste danie.
O samym albumie wiem niewiele. Produkcją płyty zajął się pewien gość, którego nazwisko i tak nic nikomu nie powie. Dziewczynie pomagało także kilka osób, których nazwiska również nic nie dadzą, więc wymienianie ich nie ma sensu. Wiadomo jednak, że wydawnictwo będzie na światowym poziomie. Szkoda tylko, że na krążku znajdzie się tylko 11 kawałków. To trochę skromny obiad, ale przynajmniej jakiś. Dłużej bez soczystej Miki bym się chyba nie obszedł.
A skoro już przy tym jestem to wrzucam jeden utwór właśnie z Closer Miki:
Mika Urbaniak – Take your time
Zamieszczony w: audio, przerost formy nad treścią | Otagowane: album, muzyka
aha
snappish. :)
fishizm…
Czytając tytuł pomyślałem o wokaliście który ma właśnie taki pseudonim. Mika :D
Ta zniewaga krwi wymaga!
Ale o co chozi?
Bo TEN Mika jest marny, a TA Mika jest wspaniała.
zabawne, frustruje mnie od jakiegos czasu fakt, że nijak nie mogę znaleźć imienia dla mojej córeczki… i ostatnio widziałam i słyszałam Mikę Urbaniak i muszę przyznać, że ona powoduje takie pozytywne emocje, że oboje z moim P. jak na trzy cztery zawołaliśmy: a może Mika ?
Nie zdziwił mnie absolutnie tytuł postu :)
znalazłam go całkiem przypadkiem (przypadek??) sprawdzając w necie informacje o imieniu Mika i o ostatniej, wspomnianej wyżej płycie…..
pozdrs