
Były dobrymi dziećmi. Zawsze były czyste, zadbane i dobrze ubrane w ubranka z najlepszych materiałów. Miały dżinsy z Pewexu i sukienki z ładnymi wzrokami. W przedszkolu za swoje prace otrzymywały same uśmiechy i słoneczka, w dobrych szkołach, natomiast, piątki i nierzadko szóstki. W dzienniczkach szkolnych zawsze wypisane były pochwały i nawet w szkolnych gablotach stały puchary i wisiały dyplomy z ich nazwiskami.
Dobre dzieci, z uśmiechami na twarzy, ładnymi buziami i wzorowym zachowaniem, zawsze ładnie się bawiły drogimi zabawkami od zapracowanych rodziców. Niczego nie psuły i nigdy się nie nudziły, natomiast podczas gier i zabaw na podwórzu z rówieśnikami nigdy nie brudziły swoich czystych białych bluzeczek i, pachnących dobrym proszkiem do prania, dżinsów. Zawsze doceniały wartość pieniędzy i dlatego każdej niedzieli chodziły na msze i dziękowały Panu Bogu najładniejszym śpiewem, najładniejszą modlitwą i banknotami rzucanymi na tacę.
Dzieci zawsze były przyjazne dla innych. Mówiły “dzień dobry”, “do widzenia”, “dobranoc”, “proszę”, “przepraszam”, “dziękuję”, oraz zawsze przedstawiały się pełnym imieniem i nazwiskiem, dodając zawsze, że są z TYCH Kaczyńskich czy z TYCH Kowalskich. W rozmowach z innymi ludźmi, nigdy się nie kłóciły, a jedynie wyrażały swoją opinię w taki sposób, aby nikogo nie urazić, nigdy też nie krzyczały. Podczas rodzinnych obiadów nigdy nie narzekały, że coś im nie smakuje, lecz zjadały wszystko co było na talerzu. Prosiły o dokładkę, dziękowały mamie i Panu Bogu za smaczny posiłek, po czym zjadały ze smakiem deser i wycierały usta serwetką. Po każdym posiłku po sobie sprzątały i myły zęby.
Kiedy dzieci były same, ich stosunek do świata się nie zmieniał. Zawsze ponad wszystko przedkładały Pana Boga, nie przeklinały, spały z rączkami na kołderkach i nie okłamywały rodziców, mówiąc, że umyły ząbki, zrobiły siusiu i zmówiły pacierz przed snem. Zawsze też czekały, aż mamusia przyjdzie do nich, otuli kołderką i pocałuje w czółko na “dobranoc”. Kiedy były już na tyle dorosłe, że mogły sięgnąć do używek – nigdy nie paliły i nie piły alkoholu, gdyż uważały, że tego nie potrzebują.
Dzieci te miały tylko jedną wadę. Każdej nocy śniły o tym, że kogoś zabijają. Po jakimś czasie sny przestały wystarczać…
Łona – Rzuć to (feat. Afrojax)
Zamieszczony w: audio, przerost formy nad treścią | Otagowane: dobro, dzieci, morderstwo, pewex, wychowanie
Zamocne.
:D
cdn…
Za dużo horrorów.
Wciąż czytasz Sklepy? :)
Wolno mi idzie.
A inspiracja płynęła nie z horrorów, lecz z Julki. ;)
bum :(
bum bum bum bum
cyk