
Kiedyś to były czasy. Dziadkowie opowiadali swoim wnukom o okropnościach wojny, o tym, że krew się lała strumieniami, żołnierze umierali z oderwanymi kończynami, a zwłoki diabłów leżały w błocie z dziurami w głowach. Nazywali to patriotyzmem, to całe wkładanie koszmarów w głowy nieletnich, którzy nie rozumieli, że pamięć jest ważna. Wiedzieli jedynie, że koszmary będą ich męczyć każdej nocy. W snach będą widzieć wciąż na nowo umierających wojaków. Okropności wojny, które budzą się dopiero po jej zakończeniu.
Świat się zmienił. Choć babcie wciąż mówią o strasznych przeżyciach, młodzieży to nie tyka. Wolą siedzieć na portalach internetowych i czytać oraz pisać ploteczki o gwiazdach. Dzisiaj o ludzkiej śmierci mówi się jakby była czymś normalnym. 50 milionów zgonów rocznie nie szokują. To przecież tylko statystyki. Nikogo to nie obchodzi, dopóki do nich wszystkich nie dojdzie jedna śmierć bliskiej nam osoby. A i tak z tym przechodzimy do życia codziennego po zaledwie kilku dniach. Dawniej żałoba trwała nawet kilka lat. Dzisiaj czas mierzy się maksymalnie w tygodniach. Takie czasy. Brutalne.
Z drugiej strony jednak coraz więcej wagi przywiązuje się do śmierci zwierząt. Niegdyś przed zjedzeniem krwistego befsztyku nikt się nie zastanawiał. Prosił tylko o lampkę czerwonego wina z dobrego roku. Dzisiaj armie wegan i wegetarian atakują producentów żywności pochodzenia zwierzęcego. Że mordują, torturują i psychicznie znęcają się nad zwierzętami. Jasne, w dzisiejszych czasach można wyżyć bez wysmażonego steku, ale jednak ciężko się odciąć od historii przodków, którzy dzięki mięsom wszelakim doszli do dzisiejszego poziomu cywilizacji. Wątpię, żeby ktoś wymyślił elektrownię słoneczną pożywiając się jagódkami.
Więc doszliśmy w końcu do tego, że pokolenie stare, które wychowało się na wspomnieniach wojny i komuny, kiedy o jedzenie było ciężko kłóci się z młodym, dla którego zwierzę jest większym przyjacielem niż człowiek. I dochodzi do tak absurdalnych sytuacji, w których na jednej szali kładzie się jajecznicę, a na drugiej męskie nasienie, które wsiąknęło w prześcieradło.
FlyKKiller – Peroxide
Zamieszczony w: audio, przerost formy nad treścią | Otagowane: jajecznica, mięso, pokolenie, wino, wojna, śmierć, żałoba
mięso jest zdrowe i należy je jeść, cześć!
Całą notkę czekałam na wątek jajecznicy.
Piosenka mi się spodobała.
ps. Stek! Jedzenie!!!