Warszawskie ego

Gazeta Wyborcza przeprowadziła badania w największych miastach Polski na temat tego jak ludzie odbierają stolicę. Wyniki jakoś mnie nie zdziwiły, bo tego miasta raczej się lubić nie da. Ba, wyborcza umieściła ładny obrazek na swojej stronie:

I wszystko ładnie i pięknie, gdyby nie to, że Warszawiacy, ze swoim wysokim ego, oczywiście wszystkie wyniki zawyżają. Najłatwiej jest [...]

Część pierwsza

W szybie kawiarni, zresztą jego ulubionej, odbijała się sylwetka kobiety bez wieku, ubranej w wełniany, bezbarwny, drapiący habit. Plecami leżała na białym plastikowym krześle, jednym z tych, którymi katowane są wszelakie ogródki działkowe, ręce wznosiła ku górze, jakby czciła boga życia i śmierci, lecz zamiast błagalnych dłoni miała czarne, drewniane gałki, takie same jak ta, [...]

Trucizna wyobraźni

Czasem człowiek ma taką chęć wzięcia wszystkiego wokół i roztrzaskania. Rzucenia czymś lub kimś o ścianę. Odcięcia komuś głowy, urwania czemuś kółka. Najzdrowszy zew. Wtedy wszystko zaczyna się tak szybko dziać. W myślach strzela się w najbliższe ofiary z wyimaginowanej strzelby, rzuca w nie kulami ognia, wysyła hordy ożywionych trupów, aby zdekapitowały wszystko co się [...]

Warszawa wysysa wenę

Kiedyś to były czasy. Dziadkowie opowiadali swoim wnukom o okropnościach wojny, o tym, że krew się lała strumieniami, żołnierze umierali z oderwanymi kończynami, a zwłoki diabłów leżały w błocie z dziurami w głowach. Nazywali to patriotyzmem, to całe wkładanie koszmarów w głowy nieletnich, którzy nie rozumieli, że pamięć jest ważna. Wiedzieli jedynie, że koszmary będą [...]