Knajpiani mordercy nie znają się na onomatopejach

Dum dum dum. To jest zawsze dobry początek. Wpada w ucho, ładnie brzmi i do niczego nie zobowiązuje. Można go używać zawsze i wszędzie. No i jakością swoją przewyższa odgłos jaki wydają rozsypujące się szkielety trafione meteorytem, czy dynie uderzone młotkiem. Takie dum jest też monumentalne i nie gryzie jakoś bardzo, kiedy znajdzie się w [...]

Jak nie urok to sraczka

Od dwóch dni coś jest nie tak. Zaczęło się od niedziałającego “Wiedźmina”. Naprawiliśmy go za pomocą potężnej Reinstalacji. Potem chcieliśmy go dopatchować do najnowszej wersji. Udało się. Geralt leży martwy i nikt nie chce tykać jego martwego cielska.
Niejaka RoomJulia (no cóż, to nie brzmi tak dobrze jak RoomMat) chciała poprawić sytuację i zainstalować najnowsze sterowniki [...]

Z listu do Hrabiny

Droga pani Hrabino.
Pytała się mnie szanowna Hrabina w ostatnim liście, jaka jest moja ulubiona potrawa. Przyjąłem to pytanie z wielką euforią, gdyż, jak pani Hrabina sama wie, lubię smakować wszelakie kulinaria i rozkoszować się jedzeniem, niezależnie od jego wytworności czy prostoty. Tak, uwielbiam jeść i czynność ta jest równie przyjemna, co pisanie z Hrabiną listów. [...]

Z dala od centrum wszechświata

Poszło. Wszystko poszło sobie w kąt. Przeobraziło się, wywróciło na drugą stronę, zwymiotowało, zjadło i zwymiotowało z powrotem. Wszystko, dosłownie wszystko. Miejsce zamieszkania z ustronnego bagna przeobraziło się w betonową dżunglę. Nie mam przy sobie ludzi, których miałem zawsze, za to pojawili się nowi, inni. Stare, tak dobrze znane ścieżki stały się nieznanymi labiryntami wiodącymi [...]