Ból nóg

Miałem zamiar napisać coś przyjemnego i zupełnie oderwanego od rzeczywistości. Coś, co lata przy chmurach wszelakich kształtów i przy oparach paliw różnego rodzaju. Ale bół nóg zupełnie odebrał mi siły. A cierpienie moje spowodowane jest oczywiście dwunastogodzinną pracą przy obsłudze zróżnicowanego grona klientów, z którego może tylko dwie osoby zobaczyły we mnie człowieka, a nie [...]

Trawiasty potwór

Dzisiejszego wieczora zostałem wypędzony do ścinania trawy. Trochę to głupie posunięcie ze strony moich rodziców, że wysłali mnie dopiero wtedy, gdy za oknem już jest szaro i zbliża się do zupełna ciemność, no, ale nic się nie poradzi, kiedy argumentem oponentów jest “bo Cię nie zawieziemy do Warszawy”. No i robi się głupoty. Takie życie.
Oczywiście [...]

Dziesięć tysięcy

Dziś znów na krótko. Znów o blogu.
Dziękuję serdecznie wszystkim tym osobom, które weszły na mojego bloga i choć odrobinkę z niego uszczknęły. Ja wiem, że te 10000 to pewnie garstki paru ludzi, którzy codziennie tutaj wchodzą odruchowo i bez większego celu, ale za to też należą się im podziękowania. Więc jeszcze raz: dziękuję, dziękuję, dziękuję, [...]

Error

Coś stało się złego dzisiejszego dnia. Przyzwyczajony jestem do padów forum, bo to norma, która swego czasu zdarzała się każdego dnia z dokładnością do kilku minut. Ale pad bloga to dla mnie zupełna nowość. Przez to nowy wpis w senniku został wrzucony dopiero o 20 i o tej samej godzinie dopiero uaktualniłem sobie odrobinkę stronę. [...]

Nullipotencja

Był sobie kiedyś bóg. Jeden z tych większych i silniejszych, który miał gdzieś pomniejsze bóstwa, demony i duchy. W swoim nieskończonym świecie pełnym wszystkiego i niczego zaczęło mu się nudzić – nie dziwne, skoro przez nieskończoną ilość mileniów siedział sam ze sobą. Wymyślił więc świat prosty i płaski, ale wszystko co na nim się poruszało [...]

Szorty Jesieni

Ostatnimi czasy rzadko kiedy znajduję chwilę dla siebie. Taki wieczór, kiedy nie muszę iść wcześnie spać, bo następnego dnia nie muszę iść do pracy. “Niemusienie” jest dobre. Takie wolne chwile – popołudnia, wieczory i noce (bo ranki spędza się na leniuchowaniu), wykorzystuje się przeważnie do picia domowego (skądinąd wyśmienitego) wina, palenia fajki wodnej i gapienia [...]