Tym razem zamiast cytatu z utworu muzycznego będzie… No dobra, będzie cytat, ale zmieniony, bo tamten zupełnie mi nie pasował do kontekstu. No bo, drodzy czytelnicy, jeśli ktokolwiek to czyta, zrozumcie, że nie zawsze chce mi się trzymać w sztywnych ramach, które sam sobie narzuciłem, a na które pewnie nikt nie zwraca uwagi, bo całość wygląda tak, że ktoś tu wlezie, często tylko po znajomości, przeczyta, po chwili zapomni, a zostanie po nim tylko zapis w rejestrze, że tutaj ktoś był, lub, że wszedł z takiego czy siakiego odnośnika w Google (w tej kategorii, żeby nie wymieniać wszystkich, niepodzielnie rządzą: prawiczek, seksualna czekolada, oraz srające dupy). A więc wklejam tu co następuje:
“Dziwki Ludzie przychodzą i odchodzą,
Mężczyzna Artysta nie ładuje się w utopię,
bo to bez sensu.”
Afro Kolektyw – W poprzednim życiu
Tylko czemu o tym pisze, czemu wspominam takie nibynic? A bo ja jestem Pan-pępek-świata. Egoista. Hedonista. Narcyz. Sam seks. Człowiek-kaloryfer. Jestem osobą, która lubi, kiedy ktoś ją doceni, pochwali, podziwi i się nie zdziwi, że jestem do czegoś zdolny. Potrzebuję wsparcia, poparcia, samozaparcia do dalszej pracy. Jasne, można pomyśleć, że co za dużo to niezdrowo, bo sodówka może mu uderzyć do łba, bo może spocząć na laurach, lub coraz bardziej pogłębiać się w przekonaniu, że jest w centrum uwagi, co oczywiście jest całkowitą nieprawdą. Ale z drugiej strony, jeżeli od czasu do czasu nie trafi się ktoś, kto poklepie po ramieniu mówiąc “jesteś całkiem niezły w tym co robisz” (nawet jeśli kłamie w żywe oczy), lub po prostu napisze, że “to jest fajne” to będzie mi miło i będę mieć większą motywację do wystukania tych kilku zdań na klawiaturze. Nawet jeśli nikt ich nie czyta.
No, ale dość tego roztkliwiania się nad sobą. Późna godzina nie sprzyja mojemu życiowemu optymizmowi i trochę go podłamuje, co świadczy o tym, że nie ma ludzi idealnych (choć patrząc na mnie może się wydawać inaczej) i każdy potrzebuje chwili wytchnienia od swojej zajebistości. Widocznie ja dziś mam taki dzień, taki okres mentalny, który powinno się zaznaczać wielką czerwoną kropką w kalendarzu. Ale piszę te słowa z uśmiechem na ustach, w poczuciu, że jutro rano, kiedy wylałem z siebie całą żółć, spojrzę na niebo i uśmiechnę się do siebie, po czym krzyknę: “JESTEM ZAJEBISTY!“.
I tym optymistycznym akcentem notka powinna się skończyć, ale nawiążę jeszcze do tego co pisałem na początku: dajcie człowiekowi się nacieszyć myślą, że komuś chce się zostawić u niego komentarz. Amen.
Łona – Rozmowa
Zamieszczony w: przerost formy nad treścią, video | Otagowane: narcyz, seks, człowiek, komentarz, artysta, egoista, pępek świata, hedonista, kaloryfer, optymizm, okres
bo pies to też człowiek!
Każdy potrzebuje głasków i przytuleń.
Ekhm. Czytam wszystkie Twoje notki, jedne bardziej do mnie trafiają, inne mniej, ale tak czy owak czyta się wielce przyjemnie. A dzisiaj jest nowy, zajebisty dzień! :)
Tu byłam! ;)
Komentarze miła rzecz, dlatego zawsze staram się zostawiać ich jak najwięcej. Miło czytać, że ktoś nas czyta. ;)