
“Były kucharz Zalewski, rodem z Kołomyi, zachorował na zapalenie płuc. Obok mnie leży młody Jarmułowicz z Wilna (pracuje w DAW) z poharataną nogą. Przywiózł ze sobą grubą książkę, której jednak nie czyta. Jest to Antologia poezji religijnej w układzie Stanisława i Wandy Miłaszewskich, z przedmową ks. arcybiskupa Teodorowicza. Ileż wspomnień budzą we mnie te nazwiska! Teodorowicz – osobisty przyjaciel mojego ojca, bywający u nas w domu, gdy jeszcze chodziłem do gimnazjum, patronujący uroczystościom, odsłaniający pamiątkową tablicę grunwaldzką w 1910 r., poświęcający boisko “Sokoła” w Czerniowcach, odwiedzający ojca mojego w 1925 r., na kilka tygodni przed jego śmiercią, kiedy leżał chory w moim mieszkaniu w Warszawie. Wanda Miłaszewska, która ofiarowała Czarną Hańczę z dedykacją mojej żonie… Jakiś dobry fluid emanuje z tego tomu, wydanego w tak pięknej szacie graficznej. Wiersze Kochanowskiego, Kasprowicza, Słowackiego, Krasińskiego, Norwida i wielu innych. Pierwszy raz od chwili mojego aresztowania czytam polskie słowo drukowane. Cóż za szczęśliwy zbieg okoliczności, że dostały mi się w ręce takie perły literatury! Każdy wiersz przeczytany z uczuciem – a ileż się go we mnie nagromadziło – to modlitwa, której jestem tak bardzo spragniony. Czytam zaledwie po kilka stron dziennie, by głębiej przeżywać i w skupieniu wchłaniać piękno tych wierszy.
Stacho Zelent codziennie do mnie zagląda. Przyniósł mi Pana Tadeusza z komentarzem prof. Pigonia. Pławię się w cudownych opisach. Ile głębokiej aktualnej treści zawierają słowa wieszcza, w które dawniej nie byłem zdolny się wczuć:
Litwo, Ojczyzno moja, Ty jesteś jak zdrowie:
Ile Cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,
Kto Cię stracił. Dziś piękność Twą w całej ozdobie
Widzę i opisuję, bo tęsknię po Tobie…
Panno Święta, co Jasnej bronisz Częstochowy
I w Ostrej świecisz Bramie……Tak nas powrócisz cudem na Ojczyzny łono.
Tymczasem przenoś moją duszę utęsknioną
Do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych…
Dostaję ponadto zbiór wierszy Kazimierza Wierzyńskiego, którego brat, Hieronim (redaktor “Wieczoru Warszawskiego”), przed rokiem tutaj zginął. Jakiż jestem bogaty.“
Zamieszczony w: cytaty | Zostaw Komentarz »


